Stosowanie technologii tylko i wyłącznie dla uatrakcyjnienia lekcji mija się z celem.

Stosowanie technologii tylko i wyłącznie dla uatrakcyjnienia lekcji mija się z celem.

…Zwracaliśmy uwagę nie tylko na realizację podstawy programowej, ale przede wszystkim na stan emocjonalny wszystkich zaangażowanych…

Zapraszamy do kolejnej inspirującej lektury. Wyniki badania, w ramach którego powstał artykuł, znajdziecie w raporcie Nauczyciele w sieci:

 

Każda przygoda z edukacją ma swój początek. Moja zaczęła się dwadzieścia lat temu w małej wiejskiej szkole. Pierwsza lekcja matematyki z dwudziestką dzieci, w tym osiem osób z klasy 5 i dwanaście osób z klasy 6. Jak zorganizować taką lekcję? Jak sprawić, by dzieci nie traciły czasu i zainteresowania czekając na to co będzie dalej? I tysiąc innych pytań i obaw, m.in. czy prosząc kogoś o radę nie usłyszę “nie radzisz sobie to zmień pracę”…

Sytuacja, w której znaleźliśmy w marcu 2020 przypomina mi początki w zawodzie nauczyciela. Obawy, pytania i niepewność co dalej. Jako wicedyrektor w swojej szkole byłam adresatem wielu tych pytań i brakowało mi już odpowiedzi na rozterki dotyczące sposobu prowadzenia lekcji, częstotliwości spotkań online, oceniania prac, problemów z brakiem sprzętów w domach uczniów…

Szukając rozwiązań i wsparcia w różnych grupach znalazłam jeszcze więcej pytań i ofert setek szkoleń z narzędzi TIK. Czułam się jak dziecko w wesołym miasteczku, które bezwiednie chce wszystkiego spróbować. Na szczęście przypomniały mi się słowa Jolanty Okuniewskiej: zanim użyjesz jakiegoś narzędzia odpowiedz sobie na pytanie jaki masz cel, co chcesz osiągnąć (…) stosowanie technologii tylko i wyłącznie dla uatrakcyjnienia lekcji mija się z celem.

Pierwszy tydzień zdalnego nauczania był bardzo trudny, wręcz nieobliczalny. Zaczęłam od platformy, którą znałam z prowadzenia webinarów. Była darmowa, wiedziałam jak się poruszać, ale na potrzeby szkolne okazała się za skomplikowana. Po przejściu problemów z logowaniem, okazało się że sam czat to za mało dla uczniów. Razem z uczniami weryfikowaliśmy kolejne propozycje ostatecznie zatrzymując się na Zoom, który wspólnie z Joanną Świercz (nauczycielką matematyki z Opola) przetestowałyśmy od strony prowadzącego i odbiorcy. Grono nauczycielskie zaakceptowało pomysł i uczyło się wzajemnie korzystania z poszczególnych funkcji.

Sprawdziliśmy dokładnie kwestie dostępu uczniów do sprzętu i Internetu. Otrzymaliśmy też wsparcie od organu prowadzącego w postaci 13 laptopów, które usprawniły nasze działania. Bazując na zdobytych informacjach opracowaliśmy nowy plan zajęć uwzględniający potrzeby i możliwości dzieci – nie mogliśmy dopuścić do kumulacji lekcji online i wydłużenia czasu, jaki nasi uczniowie spędzają przed monitorem. I krok po kroku zaczęliśmy się odnajdywać w nowej rzeczywistości.

Uczniowie chętnie uczestniczyli w zajęciach, wykonywali zadania – część systematycznie, niektórzy pod ścisłym nadzorem wychowawcy i pedagoga. Zwracaliśmy uwagę nie tylko na realizację podstawy programowej, ale przede wszystkim na stan emocjonalny wszystkich zaangażowanych. Uruchomiliśmy telefon zaufania dla uczniów rodziców i nauczycieli – za to działanie była odpowiedzialna psycholog szkolna. Wychowawcy organizowali godziny wychowawcze online, część klas prowadziła internetowy dziennik wspomnień, który miał za zadanie zaangażowanie rodzin uczniów w proces nauczania.

W gronie nauczycieli spotykaliśmy się online we wtorki o godzinie 19:00, taki wirtualny pokój nauczycielski, tylko dla chętnych. Była to okazja do podzielenia się pomysłami, problemami, nie tylko tymi szkolnymi. Oczywiście odbywały się również “oficjalne” rady pedagogiczne w tym szkoleniowe – prowadzone przez naszych pedagogów np. na temat “Psychologiczne aspekty zdalnego nauczania”, “Jak przygotować lekcję wykorzystując platformę genial.ly”; “Narzędzia Google w edukacji”. Online spotykały się także zespoły międzyprzedmiotowe i, na życzenie nauczycieli, taka forma spotkań zostanie wprowadzona na stałe. Bez przeszkód odbywały się zaplanowane obserwacje i lekcje otwarte. Aktywnie działał samorząd uczniowski organizując różne działania na profilu szkoły na Facebooku. Nie przerwaliśmy także realizacji projektów eTwinning, wręcz podjęliśmy się realizacji nowych, m.in: Zaproś mnie na swoją lekcję. Z okazji Dnia Dziecka nagraliśmy specjalny film z życzeniami dla uczniów.

Od kilku lat należę do grupy Superlebefrzy RP, których poznałam w czasie realizacji projektu Aktywna edukacja realizowanych przez CEO w 2013 roku. Od tamtego momentu poszukuję nowych rozwiązań edukacyjnych związanych z TIK.  Łącząc edukację z pasją trafiłam na stronę Centrum Nauki Kopernik i do Klubu Młodego Odkrywcy. Na jednej z konferencji Pokazać – Przekazać poznałam Jolantę Gradowską, która opowiedziała mi o eTwinning i możliwościach, jakie otwiera przed nauczycielami. Dlaczego o tym wszystkim opowiadam? Bo większość szkoleń, projektów, działań, które podejmuje pochodzi z polecenia innych nauczycieli, edukatorów – jest rezultatem ich wzajemnej współpracy.

 

 

Autorka: Agnieszka Ogiegło – Ambasadorka i trenerka programu eTwinning w województwie dolnośkąskim

Nauczycielka dyplomowana matematyki i wicedyrektor w Szkole Podstawowej nr 7 w Kłodzku. Członkini grupy Superbelfrzy RP. Pasjonatka eTwinning, edukacji globalnej oraz nowoczesnych technologii w nauczaniu z programowaniem włącznie.

Jestem opiekunką grupy Programowanie z eTwinning oraz grupy Superkoderzy. W czasie zajęć z matematyki i informatyki realizuje różne programy oraz projekty. Relacje z zajęć można zobaczyć na stronie Siódemka koduje, programuje. W wolnych chwilach lubię podróżować i poznawać nowych ludzi.