Nie zaprzepaścimy tego co wypracowaliśmy wspólnie

Nie zaprzepaścimy tego co wypracowaliśmy wspólnie

Nauczanie zdalne okazało się bardzo ważną lekcją dla wielu z nas…

Zapraszamy do kolejnej inspirującej lektury. Wyniki badania, w ramach którego powstał artykuł, znajdziecie w raporcie Nauczyciele w sieci:

 

Marzec 2020 zmienił nasze życie diametralne – to edukacyjne również. Nagle przed nauczycielami postawiono zadanie – nauczać zdalnie.

Nauczać zdalnie, czyli jak? Zadawałam sobie wiele pytań i intensywnie szukałam odpowiedzi. Najpierw zabrałam się za przeglądanie nauczycielskich forów, by podpatrzeć, jak radzą sobie inni. Zauważyłam, że wszystkich ogarnął edukacyjny szał – nauczyciele zaczęli podnosić swoje technologiczne kompetencje biorąc udział w różnego rodzaju szkoleniach z wykorzystania narzędzi online do pracy z uczniem. W ten szał wpadłam i ja spędzając długie godziny przed komputerem. Młodsza córka z nudów ciągnęła mnie za rękaw i wchodziła przed monitor, a starszy syn cierpliwe czekał, bym oderwała od ekranu zamulony wzrok. W pewnym momencie powiedziałam: STOP. Uświadomiłam sobie, że sama muszę wypracować sposób kontaktu z uczniami, dostarczania im materiałów, weryfikowania wiedzy i przede wszystkim kontaktowania się z nimi, by po prostu porozmawiać – co potrzebne było nam wszystkim w tym trudnym okresie.

Co robić? Działać!

Od samego początku wiedziałam, ze chcę spotykać się ze swoimi uczniami na lekcjach online. Przed pandemią wypracowaliśmy dobre relacje, nauczyliśmy się pracy ze sobą, realizowaliśmy wiele edukacyjnych projektów, więc nie wyobrażałam sobie tego wszystkiego zaprzepaścić. Poza tym chciałam mieć świadomość, że u moich podopiecznych jest wszystko OK, a jeśli mają gorsze chwile, to właśnie podczas spotkania online znajdziemy czas, by o tym porozmawiać. W tej niecodziennej sytuacji chciałam zadbać o to, by zachować resztki „normalności”.

Wspólnie wybieraliśmy odpowiednie narzędzie do komunikacji, takie które będzie funkcjonalne zarówno dla mnie, jak i moich uczniów (zwłaszcza, że część z nich dysponowała tylko telefonem). Na założonej wcześniej grupie na Messengerze podzieliłam się z uczniami swoimi rozterkami – na odzew nie trzeba było długo czekać. Otrzymałam wiadomość: Proszę pani, zapraszamy na Diskorda. Jeden z szóstoklasistów zadbał o utworzenie lekcji online, dodał swoich kolegów i spędził ze mną popołudnie, by mnie przeszkolić. Inna uczennica nagrała dla mnie krótki tutorial, żebym połapała się w diskordowej rzeczywistości. Po szkoleniu wspólnie ustaliliśmy stały harmonogram lekcji i spotykaliśmy się regularnie. Z Diskorda moja szkoła przeszła na Microsoft Teams, gdzie czułam się już jak ryba w wodzie.

Nasze spotkania miały określony schemat. Na początku zawsze pytałam swoich podopiecznych o samopoczucie, wymienialiśmy kilka zdań na temat codziennego życia, a potem przystępowaliśmy do pracy. Omawialiśmy lekcje i zadania, które uczniowie mieli wykonać samodzielnie, demonstrowałam sposoby i rozwiązania, tłumaczyłam wątpliwości i wspólnie rozwiązywaliśmy pojawiające się problemy. Bo oczywiście nie obyło się bez przeszkód technicznych: ktoś nie mógł się zalogować,  ktoś wstydził się zabierać głos, ktoś nie chciał włączyć kamerki. Mimo tego nie poddawałam się i doceniałam tych, którym się chciało. Nagradzałam plusami i ocenami wszystkich, którzy pracowali. Nie stawiałam jedynek. Cieszyłam się, że spędzamy razem ten trudny dla wszystkich czas.

Oprócz wirtualnych spotkań przygotowywałam uczniom materiały online. Dzięki szkoleniom eTwinning narzędzia TIK są stałym elementem mojej pracy i na padlecie, który założyłam dla moich podopiecznych zamieszczałam liczne zadania w LearningApps, Quizziz, Quizlet oraz  wiele innych. Pilnowałam, aby były uporządkowane i dobrze opisane (także w kwestii daty), aby uczniowie bez trudu mogli się w nich odnaleźć i być na bieżąco. Po omówieniu danej partii materiału przygotowywałam pytania w formularzu Google albo zadania w Liveworksheet i wysyłam uczniom linki, które odsyłali do mnie po uzupełnieniu. Efekty swoich prac dodawali także na kolejnym padlecie, np. informacje o swoich talentach w formie komiksu, prezentacji czy plakatu. Oni również w tym czasie bardzo intensywnie rozwijali swoje kompetencje cyfrowe. Uczyli się także samodzielności i podejmowania decyzji. A ponieważ zostawiałam im w wielu zadaniach swobodę, rozwijali swoją kreatywność. Przed jedną z lekcji online wysłałam uczniom trzy karty Dixit, prosząc o napisanie krótkiego opowiadania. Jedynym warunkiem było umieszczenie w swojej wypowiedzi wybranego bohatera literackiego (chciałam przy okazji sprawdzić co pamiętają z treści lektur). Podczas spotkania chętni odczytywali swoje prace i, mimo że wszyscy mieli takie same karty, ich pomysły, zarys fabuły i dobór bohatera literackiego były skrajnie różne. Jeden z uczniów w prywatnej wiadomości zapytał: Proszę pani. Czy mogę wysłać opowiadanie? Tylko trochę mnie poniosło, mam 1225 słów.  Ostatecznie opowiadanie przekształciło się w książkę, a obecnie na jego podstawie autor pisze scenariusz filmu. Czy to nie jest miód na nauczycielskie serce?

Czas pracy zdalnej był również dobrym momentem na nowatorskie działania. Jednym z takich pomysłów było rozpoczęcie razem z Joanną Krzemińską ogólnopolskiego projektu eTwinning, którego celem projektu było kształtowanie w uczniach umiejętności pisania recenzji, dzielenia się własnymi przemyśleniami oraz przełamywanie barier komunikacyjnych. Zadanie polegało na napisaniu lub nagraniu filmiku będącego recenzją swojej ulubionej książki. Efektem swojej pracy młodzi ludzie dzielili się na blogu Liga czytelnicza.

W działanie projektowe zaangażowali się także zapraszani goście – pisarze. Jednym z nim był Tomasz Brewczyński, który niedawno zadebiutował powieścią kryminalną „Implikacja”. Nagrał krótki film zachęcający młodych ludzi do otwarcia się na świat poprzez czytanie i pisanie własnych tekstów.

Lekcja jaką było nauczanie zdalne była dla mnie niezwykle ważna. Pozwoliła kontynuować wcześniejsze działania przynosząc jednocześnie nowe umiejętności i dała mi poczucie satysfakcji. Nie zaprzepaścimy tego co wypracowaliśmy wspólnie  z uczniami i pozostaniemy otwarci na kolejne, nowe doświadczenia i rozwiązania. Bez względu na to, jak teraz będą działać szkoły nadal będziemy stawiać na budowanie relacji i rozwijanie się. To zawsze procentuje.

 

Autorka:

Izabella Bartol – nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 5 w Pile, doradczyni metodyczna w pilskim CDN, certyfikowana trenerka oświaty, ambasadorka programów Wiosna Edukacji i eTwinning, Ekspertka MIEE, prelegentka na ogólnopolskich konferencjach edukacyjnych, członkini grupy SuperbelfrzyRP. Miłośniczka uczenia siebie i innych. Swoją edukacyjną pasją dzieli się na blogu Polski z klasą.